Kosmetyki przeciwzmarszczkowe – czym są i kiedy po nie sięgnąć?

Znalezione obrazy dla zapytania zmarszczki

Każda młoda kobieta z przyjemnością zgłębia wiedzę dotyczącą pielęgnacji, oczyszczania, nawilżania, odżywania skóry – wszystko po to, aby każdego dnia zachwycać swoim nienagannym wyglądem. Najwięcej problemów jak się okazuje sprawiają kosmetyki przeciwzmarszczkowe – nie do końca młode dziewczyny wiedzą, kiedy wprowadzić ich używanie do codziennych rytuałów.

Podobno nasza skóra starzeje się już od momentu urodzin. Nie do końca możemy się z tym zgodzić. Kiedy jesteśmy młodzi nowe komórki są produkowane tak szybko, że nie może być mowy o starzeniu. Skóra sama wytwarza optymalne dla nawilżenia i elastyczności ilości kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego. Dopiero w okolicach dwudziestych – dwudziestych piątych urodzin synteza tych włokiem oraz kwasu hialuronowego zaczyna systematycznie spadać. Ten proces można niestety przyspieszyć palą papierosy, nadużywając alkoholu, korzystając z solarium. Mając na uwadze te czynniki warto pomyśleć o pielęgnacji przeciwzmarszczkowej.

Pamiętajcie, że stosowanie oznaczeń typu „20+”, „30+” „50+” to bardziej chwyt marketingowy, niż czysta prawda. Bo choć różnice w cerze między dwudziestolatką, a pięćdziesięciolatką są widoczne – to jednak to, co możemy osiągnąć dzięki takim kremom, jest bardzo podobne.

Nie dajcie się również nabrać na produkty, które mają wytłuszczone słowa „przeciwzmarszczkowy”, czy też „anti-aging”. Każdy krem, maska, serum o działaniu nawilżającym oraz odżywczym jest jednocześnie preparatem o działaniu przeciwzmarszczkowym. Dlatego, że ich rola polega na dostarczaniu skórze substancji, których z wiekiem jest coraz mniej i które będą stymulować ją do produkcji nowych komórek. Dodatkowo zabezpieczają skórą przez utratą wilgoci i wnikaniem drobnoustrojów.

Skóra po wakacjach – Twoja też jest jakaś „inna’?

Lato już za nami. Większość z nas jeszcze może się pochwalić piękną opalenizną i wakacyjnym uśmiechem. Jednak to wszystko już w atmosferze codziennej pracy i domowych obowiązków. Letnie wspomnienia jeszcze przez wiele miesięcy będą rozgrzewać nasze serca, a w głowie będą się kłębić plany na urlop w przyszłym roku. Warto jednak przystopować i zadać sobie pytanie:

A jak się czuje cera po słonecznym urlopie?

Panie, które mają cerę tłustą bądź mieszaną mogą spodziewać się pogrubienia warstwy rogowej naskórka i zaburzonego procesu rogowacenia. Tym samym, aby uniknąć zwiększonego łojotoku należy przeprowadzić kurację oczyszczająco-złuszczającą z nawilżaniem.

Właścicieli cery suchej muszą postawić na zabiegi odżywcze oraz na złuszczanie. Warto postawić na kosmetyki z witaminami i kwasem hialuronowym.

Panie z cerą naczyniową mogą borykać się z rozszerzonymi przez nagrzewanie naczyniami krwionośnymi. Warto pomyśleć o uszczelnieniu naczyń.

A czego potrzebuje ciało?

Jeżeli skóra się zrogowaciła, a w dotyku jest szorstka warto postawić na dobry peeling, aby znów cieszyć się gładką skórą.

Jeżeli pojawiły się nowe przebarwienia warto udać się do dermatologa, konieczna można być terapia z użyciem kwasów bądź lasera.

Po urlopie należy również obserwować znamiona, pieprzyki, zmiany pigmentacyjne pod kątek zmiany ich kształtu czy koloru. Jeżeli zauważycie coś niepokojącego należy zgłosić się do lekarza.

Mamy nadzieję, że zachowaliście zdrowy rozsądek podczas cieszenia się letnim słońcem i nie musicie teraz zbyt dużo naprawiać :-)