Maseczki z sierpniowych owoców [PRZEPISY]

Sezon na świeże i warzywa w pełni! Czas je wykorzystać nie tylko na talerzu, ale i podczas codziennej pielęgnacji. Już tylko kilka kroków dzieli Was od nieskazitelnej cery i wspaniałego samopoczucia.

Morele  – maseczka nawilżająca

Wystarczy, że dwie dojrzałe morele rozgnieciesz z oliwą z oliwek i nałożysz na twarz na 15 minut. Taka maseczka to przepis na rozjaśnioną i błyszczącą skórę.

Czarna porzeczka na całuśne usta

Gdy, Twoje usta są zmęczone mocnym słońcem wystarczy, że rozgnieciesz garść czarnych porzeczek i nałożysz na swoje usta na kwadrans. Po tym czasie spokojnie możesz zjeść maseczkę J Radzimy tylko ostrożnie nakładać maseczkę, aby nie zafarbować sobie skóry wokół ust.

Maseczka z malin dla cery mieszanej

Rozgnieć garść dojrzałych malin i wymieszaj je z łyżką miodu i kwaśnej śmietany. Po kwadransie zmyj mieszankę ciepłą wodą.

Melon przeciwko zmarszczkom

Połówkę melona rozgnieć z plastrem arbuza i łyżką miodu. Taką miksturę nałóż na twarz, szyję i dekolt na piętnaście minut. Melonowa maseczka odświeży, zregeneruje twoją cerę. Dzięki melonowi odzyska promienny i młody wygląd.

Wzmacniające Mirabelki

Jeżeli masz kruche naczynka na twarzy stosuj regularnie maseczki z rozgniecionych i bardzo dojrzałych mirabelek. To właśnie ten owoc uszczelni naczynka, a dodatkowo oczyści cerę.

Gruszkowe gruntowne nawilżenie

Zetrzyj gruszkę  na tarce i dodaj do niej 2 łyżki słodkiej śmietanki oraz łyżkę płynnego miodu. Jeżeli maseczka będzie za rzadka dodaj do niej płatków owsianych. Pozostaw ją na 20 minut, a po tym czasie zmyj letnią wodą.

Śliwkowe odmłodzenie

Garść dojrzałych śliwek zmiksuj dodając ubitą pianę z jednego białka. Taką piankę nałóż na oczyszczoną skórę twarzy na dwadzieścia minut. Po tym czasie Twoja skóra będzie oczyszczona, nawilżona i promienna.

Jak często stosujecie produkty spożywcze w codziennej pielęgnacji?

Jakie składniki NIE mogą znajdować się w EKO KOSMETYKACH?

Producenci kuszą nas kosmetykami z wielkimi symbolami oznaczającymi EKO, ZDROWIE, NATURALNE, ORGANICZNE – niestety część tych kosmetyków zawiera chemiczne detergenty i oleje mineralne, które nigdy nie powinny znajdować się w naturalnych kosmetykach. Zapraszamy Was do naszego krótkiego poradnika na temat tego czego nigdy nie powinniście znaleźć w składzie naturalnych kosmetyków.

Jeżeli w składzie znajdują się SLS, SLES i ich pochodne to znaczy, że kosmetyk zawiera chemiczne detergenty. Parafina, wazelina oraz inne pochodne ropy naftowej to szkodliwe oleje mineralne. Natomiast PEG-I, które pełnią rolę emulgatorów sprawiają, że kosmetyki mają gładką konsystencję są równie szkodliwe. Warto się wystrzegać również parabenów i silnych konserwantów, np. formaldedyd, phenoexyethnol. Zakazane są również syntetyczne barwniki, substancje zapachowe i surowce pochodzenia zwierzęcego.

W eko-kosmetykach nie mogą znajdować się również składniki modyfikowane genetycznie – pochodne syntetycznych kwasów tłuszczowych, alkoholi tłuszczowych, pochodne chlorków amonowych.

Ściągawka:         

SLS to sodium lauryl sulfate

SLES – sodium laureth sulfate

Parafina najczęściej występuje pod nazwą paraffinum liquidum lub parafin oil, chociaż zdarza się też mineral oil.

Parabeny, na które najczęściej się natkniemy to propoylparaben, methylparaben albo ethylparaben.

PEG-i oznaczone są nazwami PEG, PPG.

Popularne glikole to glikol polietylenoglikolcarbowax, polyethylene oxide i polyethylene glikol. A większość silikonów ma w swojej nazwie końcówkę: -siloxane, -silanol, -methicone, -silicone.

Zwracacie uwagę na skład kosmetyków?